Niebezpieczny azot na zużytych oponach
Wczoraj
na drogach powiatu średzkiego policjanci i funkcjonariusze
Inspekcji Transportu Drogowego wspólnie kontrolowali
pojazdy ciężarowe.
Sprawdzane były
ładunki, czas pracy kierowców i prędkość z jaką jeżdżą.
Najczęstsze
grzechy zawodowych kierowców to przeciążone skrzynie ładunkowe i
nadmiernie zużyte opony.
Pod koniec marca średzka drogówka przeprowadziła akcję TRUCK nastawioną na kontrolę prawidłowości wykonywania transportu ciężkiego. Pełniący obowiązki Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego asp. Marcin Puzicki zapewniał wówczas, że czynności w zakresie pracy nad poprawą bezpieczeństwa transportu ciężkiego będą kontynuowane. Na potwierdzenie tych słów nie musieliśmy długo czekać. Działania o takim samym charakterze zostały powtórzone wczoraj. Różniły się one jednak trochę od ostatnich. Tym razem policjanci ruchu drogowego pełnili służbę ramię w ramię z funkcjonariuszami Inspekcji Transportu Drogowego.

Mundurowi jednej i drugiej formacji razem zatrzymywali i sprawdzali sposób wykonywania przewozów w transporcie ciężkim. Kierowcy cystern, ciężarówek, wywrotek, furgonetek i ciągników siodłowych z naczepami musieli się liczyć z chwilą przerwy podczas jazdy. Została ona poświęcona na weryfikację uprawnień do kierowania pojazdami oraz sprawdzenia stanu trzeźwości kierowcy. Poza tym policjanci i inspektorzy ITD dokładnie kontrolowali rozmieszczenie i umocowanie ładunków na naczepach zestawów ciężarowych, wagę przewożonego towaru jak i jego nacisk na osie pojazdu.

Funkcjonariusze bardzo dokładnie sprawdzali również wykonywany trasą katowicką przewóz tzw. ADR-ów, czyli towarów niebezpiecznych. Należą do nich m.in. materiały wybuchowe, paliwa, łatwopalne masy, butle z gazem, substancje żrące czy trujące.

Ta ciężarówka przewożąca niebezpieczny azot miała nadmiernie zużyte opony.
Skrupulatnej
weryfikacji poddawany był
czas pracy kierowców, gdyż zmęczenie kierowców
zawodowych
jest częstą przyczyną wypadków na drodze. Kontrolowany kierowca
musiał się liczyć ze sprawdzeniem tarczki tachografu, na której
zapisana jest prędkość z jaką jechał całą trasę.
Przypomnijmy, że prowadzący
ciężarówki
muszą jeździć wolniej od osobówek.
Maksymalna dopuszczalna prędkość poza terenem zabudowanym to 70
km/h. Niestety do większości wypadków z udziałem zestawów
ciężarowych dochodzi właśnie z powodu nadmiernej prędkości
jazdy.

W przypadkach ujawnienia wykroczeń, ich sprawcy byli karani mandatami. Działania o tym charakterze mają przede wszystkim na celu wyeliminowanie z ruchu drogowego tych, którzy są zagrożeniem na wielkopolskich drogach.